Rozmowa z Panem Janem Tamulewiczem
| - Dzień dobry, jesteśmy uczennicami
z kl. II „b” o profilu humanistyczno - dziennikarskim. Czy udzieliłby
nam Pan odpowiedzi na kilka pytań? - Tak, z przyjemnością. Nazywam się Jan Tamulewicz, rocznik 1980. |
| - Jak wspomina Pan lata spędzone w
Liceum ? - Bardzo mile i radośnie wspominam lata spędzone w Liceum, 25 lat temu opuściłem mury tej szkoły, dla mnie to niczym mrugnięcie oka, dla innych może to być długi okres, najbardziej utkwił mi w pamięci ostatni dzień szkoły, pogoda była piękna, niczym wymarzona był to maj, zupełnie jakby to było dziś. Po skończeniu szkoły wyjechałem do Poznania na studia, a potem otworzył się przede mną „wielki świat” – New York. |
| - Jakiego profesora wspomina Pan
najmilej ? - Najmilej wspominam Profesora Czarneckiego, być może dlatego, iż zawsze uwielbiałem geografię. To Profesor Czarnecki zaszczepił we mnie i podejrzewam, że nie tylko we mnie, ale też w innych osobach pasję do geografii. Uwielbiam podróżować i ta pasja została mi do dzisiaj. |
| - Czy nauka w tym Liceum pomogła w
dostaniu się na wymarzone studia? - Oczywiście, że pomogła. Ja osobiście lubiłem się uczyć, czym bardziej wymagający profesor tym milej go wspominam. To owocowało później na studiach. |
| - Czy utrzymuje Pan kontakty
zawarte w Liceum? - Tak oczywiście. Staram się być w Polsce raz w roku, teraz obecnie jestem już trzeci raz. Kiedy jestem w Polsce nie omieszkam odwiedzić moich starych znajomych, w tym roku widziałem się z koleżanka i kolegą. Każde nasze spotkanie wspominam bardzo mile. |
| - Jakie to uczucie powrócić do
szkoły po tylu latach? - Uczucie jest niesamowite, może nie dziś i nie teraz, ale gdy tu byłem w kwietniu, gdy wszedłem do klas, zobaczyłem te same ławki, wspomnienia na nowo odżyły. Bądź, co bądź myślimy, ze świat się zatrzymał, 25 lat minęło, te same ławki wciąż stoją. |
| - Szkoła pod względem wizualnym
zmieniła się? - Myślę, że się zmieniła. Tak jak powiedziałem wcześniej wszyscy się zmieniamy. "Ząb czasu" narusza budynek i ludzi oczywiście też. Myślę, ze szkoła zmieniła się na lepsze, chociażby sala komputerowa, której w tam tym okresie, kiedy ja chodziłem nie było. Nasz rocznik 1980, może słyszał coś o komputerach, ale te komputery były wielkości dzisiejszej sali komputerowej. |
| - Może nam Pan powiedzieć czym
zajmuje się pan w Nowym Jorku? - Jestem adwokatem w dużej kancelarii, która posiada 650 prawników w całych Stanach, oprócz tego mamy biuro w Londynie. |
| - Dziękujemy serdecznie za udzielenie nam tego wywiadu, i życzymy dalszej i owocnej pracy zawodowej oraz mile spędzonych chwil z przyjaciółmi w dzisiejszym dniu. |
Rozmowa z Panią Ireną Góral - Zielińską
| - Dzień dobry jesteśmy uczennicami
z kl. II „b” o profilu humanistyczno – dziennikarskim. Czy udzieliłaby
nam Pani odpowiedzi na kilka pytań? - Tak, oczywiście. Nazywam się Irena Góral - Zielińska, chodziłam przez dwa lata z Panem Prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim do jednej klasy, rocznik 1973. |
| - Jak wspomina Pani lata spędzone w
tej szkole? - Bardzo mile, szczególnie takie momenty drastyczne wspominam, ponieważ takich zwykłych zdarzeń nie pamięta się zbyt długo, bardziej utkwią nam w pamięci momenty wywołujące większe wrażenie. Pamiętam jedną lekcję z Panią Profesor Buchowską, kiedy spadła tablica, urwała się z metalowych uchwytów, ta tablica o mało co by nie skrzywdziła Pani Profesor, cała klasa oczywiście zareagowała śmiechem, ponieważ Pani Profesor wiele razy uderzała w tą tablice. Była to dosyć poważna sprawa, ale nic na szczęście nie stało się Pani Profesor. |
| - Jakiego Profesora wspomina Pani
najmilej? - Wszystkich po tylu latach wspomina się bardzo mile. Pani Profesor Buchowska była wymagająca, ale dużo nas nauczyła. Przed tymi lekcjami czułam niepokój, na pewno i wy odczuwacie takie uczucie przed lekcjami z wymagającymi profesorami. |
| - Utrzymuje Pani kontakt z
przyjaciółmi z Liceum? - Wcześniej utrzymywałam kontakt, ale teraz ostatnio nie, nasze drogi po skończeniu Liceum się rozeszły, powodem tego jest również brak czasu. |
| - Dlaczego zdecydowała się pani
uczyć w tym Liceum? - Nie wiem sama do końca, ale przypuszczam, że ze względu na to, iż mieszkałam niedaleko, a także ze względu na to, że był w tym Liceum bardzo wysoki poziom nauki, który dawał absolwentom większe szanse w dostaniu się na wymarzone uczelnie. |
| -Na jakie studia się Pani dostała,
i czy poziom nauki w tej szkole pomógł w tym Pani? -Tak, z pewnością pomogło mi to w dostaniu się na studia, skończyłam w Słupsku szkołę pedagogiczną. Uczyłam przez 20 lat matematyki, teraz obecnie jestem na emeryturze. Stosowałam metody nauczania Pani Profesor Buchowskiej. |
| - Czy szkoła pod względem „budynku”
zmieniła się ? -Tak, zdecydowanie się zmieniła, jest odnowiona, ładniejsza, i widzę ,że cały czas się rozbudowuje. Zauważyłam również, że Białogard się zmienił, również się rozbudowuje, tworzą się nowe miejsca pracy i nauki, zdecydowanie zmienił się na lepsze, dawniej był szarym, brzydkim miastem teraz na nowo „budzi się do życia”. |
| - Dziękujemy za udzielenie nam wywiadu i życzymy przyjemnych chwil spędzonych w dzisiejszym dniu z kolegami i koleżankami. |
Wywiady przeprowadziły: Joanna Furman i Karolina Majewska z kl. II „b”